Program

Miejsce podstawienia autokaru
Moi drodzy wycieczkowicze. Jeśli chodzi o miejsce podstawienia autokaru postanowiliśmy wprowadzić małą korektę. Ponieważ wyjazd autokarem z Centrum z powodu korków na mieście i dużych gabarytów naszego pojazdu zajmował nam czasem nawet 1-1,5 godziny (pamiętajmy, że jedziemy w godzinach popołudniowego szczytu) po konsultacjach postanowiliśmy zmienić miejsce startu. Będzie to przystanek METRO MŁOCINY 54 tuż przy stacji metra MŁOCINY u zbiegu ulic Kasprowicza i Nocznickiego. Z Centrum każdy może dojechać tam metrem w ciągu 15 minut (jedziemy do samego końca) W ten sposób jesteśmy już na wylotówce w stronę Wilna i oszczędzamy naprawdę dużo czasu. Jeśli ktoś nie będzie mógł zdążyć.... poczekamy 15-20 minut, możee nawet poł godziny. 
Dojazd:
Najlepiej dojechać metrem do stacji MŁOCINY (stacja końcowa).

Inne możliwości to:
Tramwaje:
6 z Pragi, Muranowa, Koła, Bemowa
17 z Mirowa, Muranowa, Żoliborza, Bielan
33 z Mirowa, Muranowa, Żoliborza, Piasków
Autobusy:
101 z Tarchomina
103 z Ochoty, Woli, Bemowa, Piasków
114 z Bródna, Żerania, Piasków
156 z Bródna, Żerania, Pragi
184 z Ochoty, Woli, Bemowa
203 z Chomiczówki
Autokar będzie stał na przystanku METRO MŁOCINY 54.  Z tego przystanku obecnie odjeżcża tylko 1 autobus miejski, w dodatku jest to linia nocna, więc spokojnie możemy tu zaparkować.
UWAGA!!!  PROGRAM NA TEJ STRONIE POCHODZI Z ZESZŁEGO ROKU. TYM RAZEM ULEGNIE ON DROBNYM KOREKTOM. KOSMETYCZNE ZMIANY WPROWADZIMY NA STRONĘ W NAJBLIŻSZYM TYGODNIU, NIEMNIEJ MYŚL PRZEWODNIA POZOSTAJE TA SAMA. 


Czwartek, 1 marca
godz. 17:00
Wyjazd z Warszawy
godz. 22:00
Przyjezdżamy do Sejn i "logujemy" sie w hotelu litewskim, dobrze znanym już tym, którzy bywali z nami w Wilnie w latach poprzednich.

Piątek, 2 marca
godz. 9:00
Wyjeżdżamy z Sejn
Po drodze do naszego hotelu odwiedzimy dwa miejsca, do których dojazd na własną rękę jest dość kłopotliwy.
Pierwsze to już tradycyjnie Cmentarz na Rosie. Zatrzymamy się na pół godzinki, może dłużej by zapalić świeczkę Marszałkowi Piłsudskiemu. Przespacerujemy się pomiędzy grobami wielu wybitnych Polaków pochowanych na Rosie.
Zatrzymamy się również w Ponarach. W dwudziestoleciu międzywojennym Ponary były cichą miejscowością wypoczynkową; obecnie jest to dzielnica Wilna – częściowo zalesiona, o zabudowie willowej, dzieląca się na Ponary Dolne i Górne. W czasie II wojny światowej las w Ponarach był miejscem masowych mordów organizowanych przez Niemców, w których udział wzięli litewscy kolaboranci rekrutujący się spośród szaulisów. Zginęło tam około 100 000 osób obywateli Polski. Jeśli nie, oba te miejsca "zaliczymy" w niedzielę w drodze powrotnej.
ok. godz. 15:00
Meldujemy się w naszym hotelu, zostawiamy swoje rzeczy i ruszamy na podbój Wilna. Będzie juz wieczór. Wilno wieczorem jest wyjątkowo piękne. 
Sobota, 3 marca
Dzień wolny. Zwiedzamy Wilno na własną rękę, przede wszystkim Jarmark Kaziukowy.
Wieczorem dla chętnych prawdziwa ruska bania opalana drzewem i niech Was nie przerazi kolor tego drzewa na zdjęciu. Taki jest właśnie urok saun opalanych żywym ogniem a nie jakąś tam elektrycznością :-) Dostaniemy witki brzozowe i będziemy się nimi smagać po plecach Na miejscu jest też basen do schładzania się i pokój wypoczynkowo - gastronomiczny. Niestety o piwko musimy zadbać sami.
Jedna uwaga. Niech Was nie niepokoi ciemny kolor desek w bani. Nie jest to bynajmniej brud :-) W bani jest czyściutko, może nie luksusowo ale widać, że gospodarze dbają o porządek. Bania jest opalana drzewem, stąd kolor fesek lekko przydymiony. Klimacik w bani, zapewniamy, jest niepowtarzalny. Nie znajdziecie takiego miejsca w Polsce!!!
Po przyjeździe z bani wielka impreza w hotelowej świetlicy.
Niedziela, 4 marca
do godz. 11:00
siedzimy w Wilnie, robimy ostatnie zakupy na Jarmarku Kaziukowym (przede wszystkim słynne litewskie kindziuki, chlebek litewski i miody, oczywiście te do picia na dużych procencikach a nie te do smarowania chlebka :-))) jedziemy do Warszawy
godz. 12:00
Przyjeżdżamy do zamieszkałych w dużej mierze przez Karaimów* Troków. Ci co nie byli mogą wpaść na Zamek Gedymina i ks. Witolda położony na wyspie jeziora Gavle, ci którzy byli już kilka razy pójdą tradycyjnie do jednej z kilkunastu karaimskich knajpek położonych pod zamkiem. W planie jest też karaimski obiadek*

*Karaimi, (dawniej Karaimowie; z hebr. קראים kara'im- 'czytający') – wyznawcy karaimizmu, grupa etniczna i religijna, licząca ok. 1600 osób w Europie, i kilkadziesiąt do kilkuset w Izraelu. Wschodnioeuropejscy Karaimi zachowali też powstały na Krymie język karaimski, należący do kipczackiej podgrupy języków tureckich. Karaimi wyznają karaimizm - religię, której początki sięgają okresu Pierwszej Świątyni. Jako odrębna religia wyłoniła się ostatecznie na przełomie VII i VIII w. z judaizmu.
Ok. godz. 21:00
Spodziewany przyjazd do Warszawy



TROKI
Zamek w Trokach z lotu ptaka
Charaskterystycvzne domy karaimskie z dwuspadowym dachem i trzema oknami ustawione szczytem do drogi
W Trokach zachował się budynek kultu Karaimów – kenesa (w języku karaimskim oznacza świątynię). Jest to jedna z trzech działających świątyń karaimskich na świecie. Religia karaicka jest oparta na Starym Testamencie i posiada pewne elementy islamu.


Cmentarz na Rossie
Pomnik pamięci ofiar - Polaków pomordowanych w Ponarach.
Tworzenie stron internetowych - Kreator stron WW