Noclegi

Pierwszą noc spędzimy jeszcze w Polsce ale już wśród Litwinów, spać bowiem będziemy jak zwykle podczas naszych krótszych i dłuższych wypadów na Litwę w Domu Litewskim w Sejnach. Sejny, podobnie jak pobliskie miejscowości (przede wszystkim Puńsk - stolica polskich Litwinów) zamieszkuje mniejszość litewska, Litwini na tym terenie stanowia nawet do 75% ogólu ludności. Nazwy miejscowości (jest ich okolo 30) mają dwujęzyczne tablice informacyjne. Polscy Litwini mają właśnie w Sejnach swój Dom Kultury, fundację, organizują zajęcia z nauką języka litewskiego. Hotel jest bardzo przyzwoity. Pokoje są z łazienkami, w najgorszym przypadku jedna łazienka przypada na dwa pokoje. Czysto, schludnie, na poziomie. Kliknijcie na link poniżej a dowiecie się, w jakich warunkach będziemy spali.

http://ltnamai.sejny.pl/pokoje
Nocleg w Wilnie w trakcie rezerwacji  Nie będzie to te samo miejsce co w zeszłym roku ale
z pewnością na Użupiu albo w Centrum
Zarzecze (Użupio)
Zarzecze (lit. Užupis) – część Wilna, na Starym Mieście We wschodniej części Zarzecza, na Rossie, znajduje się cmentarz Bernardyński. Zabytkowa dzielnica Wilna. Od centralnej części starego miasta oddzielona rzeką Wilejką z czym związana jest także jej nazwa. Zgodnie z aktualnym podziałem administracyjnym większa część Zarzecza wchodzi w skład Starego Miasta, zaś wschodnie peryferie w skład dzielnicy Rossa. Uchodzi za jedną z najbardziej urokliwych części miasta, choć była do niedawna niezwykle zaniedbana. Przed wojną zamieszkana przez dużą społeczność żydowska; Później znana była jako ulubione miejsce bohemy artystycznej. Obecnie Zarzecze, nazywane także wileńskim Montmartre, jest intensywnie odnawiane. W latach 1934–1936 na Zarzeczu mieszkali Konstanty Ildefons i Natalia Gałczyńscy, tam też urodziła się córka poety Kira Gałczyńska. Na Zarzeczu urodził się Bernard Ładysz .Przy ul. Zarzecznej 24 znajduje się Dom Laskarysów, w którym mieszkał m.in. Ferdynand Ruszczyc.
Dosłownie 5 minut drogi spacerkiem od naszego hotelu znajdujke się Cmentarz Berrnardyński w Wilnie. Cmentarz ma długą i złożoną historię, podobną do losów cmentarza Na Rossie. Warto go odwiedzić. Najstarszą, liczącą najcenniejsze i najstarsze nagrobki, jest część zachodnia cmentarza, od bramy głównej do końca kolumbariów, sięgająca do ścieżki nad nabrzeżnym zboczem. Zdaniem historyków przewyższa on dziś swą wartością zespół budowli cmentarnych na Rossie, zwłaszcza po zburzeniu tamtejszych kolumbariów. Na cmentarzu Bernardyńskim spoczywa wiele postaci zasłużonych dla miasta, jak profesorowie byłego Uniwersytetu Wileńskiego z okresu dwu wieków, literaci, poeci, malarze, artyści fotografowie, aktorzy, śpiewacy, muzycy, kompozytorzy, pedagodzy, nauczyciele, działacze społeczni, oświatowi i polityczni, lekarze i prawnicy, inżynierowie i budowniczy, księża, kapłani i zakonnicy, historycy sztuki, wojskowi i powstańcy 1863 roku..

Poniżej galeria zdjęć z Zarzecza oraz kilka dodatkowych informacji na temat tego miejsca

Kilka słów na temat Republiki Zarzecza

Komuniści wyrzucili stamtąd Żydów, a zaludnili bezdomnymi i prostytutkami. To było też miejsce, gdzie odbywały się różne happeningi, ale także i demonstracje antykomunistyczne. Teraz dzielnica stała się republiką artystów i bohemy.Ta republika to z jednej strony żart. Proklamowała niepodległość w prima aprilis, 1 kwietnia 1997. Ale to coś więcej niż żart. Żeby zrozumieć, czym jest Użupio, należy odrzucić wszystko, w czym tkwimy, czym jesteśmy i standardowy model myślenia. Ramy, w które na siłę wtłacza nas dzisiejsza cywilizacja. To oddaje formułę republiki.To coś między snobizmem, powagą, a skrajną utopią. Republika przeciwstawia się przemocy fizycznej i emocjonalnej oraz brakowi otwartości umysłu na to, co nas otacza.To ewenement w skali Europy. Najmniejsza republika na kontynencie. Prezydent republiki, słynny reżyser i kompozytor Romas Lileikis zmagał się z tym dwa lata. Chciał ożywić dawną, zapomnianą i zrujnowaną dzielnicę.Zarzecz podobne jest do krakowskiego Kazimierza. Podobieństwo rzuca się w oczy. Podobna jest architektura i klimat. Mieszają się tam stare kamienice i nowoczesne budynki. To miejsce spotkań przy piwie, winie i kawie. Pełne starych, mrocznych kawiarni, ale również nowych miejsc. Republika ma swoją konstytucję i a jakże własną, liczącą 17 osób armię :-) Są granice i flaga, więc ktoś musi ich strzec. Wojsko to pogranicznicy, stróże prawa. na tablicy granicznej? Ograniczenie do 40 km/h, bo tam są wąskie uliczki. Mona Lisa, bo to dzielnica artystów. Ostrzeżenie przed tym, żeby nie wpaść autem do rzekii uśmiechniętą buźkę. Użupianie oprócz znaczka LT na samochodach mają też UŻ i symbol republiki - otwartą dłoń.Flaga republiki Użupio ma cztery poziome pasy w różnych kolorach. Odpowiadają czterem porom roku. Nic dziwnego, skoro mieszkają w niej artystyczne dusze.Biały - zima, rudawy - jesień, żółty - wiosna, pomarańczowy - lato. Nie mylić z flagą gejowską. :-) Hymn mówi o źródłach człowieczeństwa. O tym, że zabiegani w  życiu i cywilizacji zamieniamy się w roboty. Że powinniśmy spoglądać na świat inaczej niż nam inni każą. Założyciele Użupio postanowili to zrobić. I wymyślili konstytucję, która woła o pomoc psychiatry. "Pies ma prawo być psem" albo "Człowiek obowiązany jest pamiętać swoje imię"."Człowiek ma prawo troszczyć się o psa, aż do samego końca życia jednego z nich". "Kot nie jest obowiązany kochać swojego gospodarza, lecz w trudnej chwili powinien mu pomóc". Człowiek ma prawo kochać, prawo pojąć swoją marność i wielkość. Ma prawo obchodzić lub nie obchodzić urodzin. Wątpić, choć nie jest to jegoobowiązkiem. I to jest wspaniałe. Chodzi o to, że nikt nie może przeszkadzać człowiekowi w byciu tym, kim chce być. A ostatnie trzy z 41 punktówto "nie zwyciężaj", "nie broń się", "nie poddawaj się". Paradoks.

Bogdan Zabiegaj, konsul Republiki Zarzeczańskiej w Polsce :-) 
Więcej na temat Republiki Zarzecza w krótkim acz bardzo ciekawym artykule  zamieszczonego w "Gazeta - Turystyka" pod linkiem:
http://podroze.gazeta.pl/podroze/1,114158,10397772.html
Tworzenie stron internetowych - Kreator stron WW